Zima, zima, zima, pada, pada śnieg...
Jednak zanim spadł to zdążyliśmy trochę zrobić zaległe rzeczy:
1. Mąż ocieplił i przymocował zbiornik wyrównawczy
2. Podłączył rury do wentylacji kanalizacji
3. Okryliśmy pozostały solbet folią
4. Posprzątaliśmy wokół domu
5. Zasypali kanaliżację
6. Zaczęli kopać pod kabel do prądu
dziś zaczęli kopać jutro mam nadzieję skończą, pomimo śniegu i mrozu dają radę-chociaż strasznie zmarzli, ale jestem im wdzięczna-mojej osobistej ekipie w osobie mojego męża, taty, brata i teścia. Świetna z nich ekipa:)
A kopią, ponieważ w tym tygodniu pojawił się na naszej działce słup i elektrycy podciągneli nam kabel-już zapłaciłam, teraz tylko czekać na licznik i nastanie jasność:)
Wreszcie będzie można robić coś w środku.
Już nie mogę się doczekać wybierania kafli, paneli, mebli...
Fotorelacja:
przed sprzątaniem
po sprzątaniu
zakopana kanalizacja
słup na działeczce
i skrzyneczka na nim
wykop pod kabel prądowy-dziś 11 metrów, jutro pozostałe 17.
zabezpieczony solbet.
Komentarze